Wyobraź sobie że spotykasz kogoś przez przypadek i wiesz że to ta osoba. Ta osoba z którą chciałabyś spędzić życie. Nie wiem czy istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia, ale chciałabym. Jest to naprawdę fajne uczucie gdy mijasz ta osobę i twoje serce zaczyna skakać jak pojebane, a ty uśmiechasz się jak jebnięta.Niby to zwykły człowiek którego nie znasz, nie wiesz o nim nic, ale ma w sobie coś co cię do niego przyciąga.
Po pewnym czasie okazuje się że to znajomy twojego kolegi. zaczynacie się widywać przez przypadek. Gadasz ze swoim znajomym i on tez wtedy jest. Tak zaczynacie się poznawać i rozmawiać. Potem już patrzycie na siebie i nie możecie oderwać od siebie oczu. Jest fajnie ewidentnie do siebie kręcicie. Nie wiesz jak to nazwać bo przecież się nie znacie. A już coś zaczyna się dziać. Potem wiecie coraz więcej o sobie. Cały dzień o nim myślisz, jak go widzisz szczerzysz się jak walnięta. Ale po pewnym czasie coś zaczyna się jebać mijacie się bez słowa on już na ciebie nie patrzy, a ty nie wiesz co się stało. Jak wtedy się czujesz? Nie wiesz to ja ci powiem. Czujesz się chujowo bo nie wiesz co się z tobą dzieje, zatraciłaś się w nim. On zamydlił ci umysł. A tak naprawdę nie jest wart tego abyś o nim myślała i go szukała niby przypadkiem na mieście wzrokiem. On nie jest wart całej ciebie. Tak to jest.
Jesteś załamana i czujesz się jakby ktoś zabawił się twoim uczuciem. No ale takie życie. Nikt nie gwarantował że będzie idealnie i że on cię pokocha. A ty głupia myślałaś ze tak jest. Nigdy nie rób sobie nadziei jak kogoś nie znasz, bo możesz się przejechać emocjonalnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz